BUDUJEMY NASZ POLSKI DOM

W Polsce nie ma patriotycznego, ludowo-narodowego obozu zdolnego do ostatecznego rozprawienia sie z postkomunizmem.

Analitycy polityczni wskazuja na paradoks objawiajacy sie tym, ze w kraju Marian Krza-klewski uchodzi za najwiekszego przegranego w wyborach prezydenckich, natomiast w Chicago i w ogóle w Stanach Zjednoczonych wygral. Fakt ten raz jeszcze wskazuje na to, ze Polonie od Polaków nad Wisla, których problemy sa zupelnie inne, niz nam sie tutaj wydaje, dzieli ogromny dystans.

Odrzucamy fakty, zyjemy w duzej mierze w swiecie urojonym. Jest to przejaw izolacji od tego, co naprawde dzieje sie tam, pomiedzy Tatrami i Baltykiem.

Jest, jak sie wydaje, tak, ze Polonia glosowala nie tyle na Mariana Krzaklewskiego, ile przeciw wiekszemu „zlu”, za mniejszym „zlem”.

Aleksander Kwasniewski wygral wybory nie dlatego, ze jest genialnym, nieomylnym strategiem, ale dlatego, ze Akcja Wyborcza Solidarnosc nie potrafila dokonac przed wyborami publicznego rachunku sumienia i przyrzec naprawy grzechów wyrzadzonych Polsce i Polakom w okresie wspólrzadzenia krajem razem z Unia Wolnosci.

Marian Krzaklewski nie mógl wygrac wyborów prezydenckich, poniewaz nie mogli na niego glosowac: – coraz biedniejsi Polacy, w tym zdesperowani chlopi, których rzad Buzka spisal na straty;
– bezrobotni, którzy utracili prace w wyniku spelniania prze AWS zadan Unii Europejskiej, dotyczacych zmian struktury zatrudnienia i redukcji zatrudnienia w najwazniejszych galeziach przemyslu;
– grupy spoleczne, poszkodowane wprowadzeniem w jednym czasie czterech uciazliwych, fatalnie przygotowanych, reform: zdrowia, emerytur, edukacji i administracji;
– ludzie oburzeni narastajaca wyprzedaza polskiego majatku i podporzadkowaniem sie AWS skrajnym, niszczycielskim, liberalnym koncepcjom Balcerowicza;
– ludzie zdecydowanie przeciwni wprowadzeniu do koalicji lewackiej Unii Wolnosci oraz ulokowaniu na szczytach wladzy AWS Stronnictwa Konserwatywno – Ludowego, bedacego wyrazna agentura UW w Akcji. Ludzie ci obydwa wymienione akty polityczne uwazaja za zdrade zasad i uczciwosci politycznej lidera AWS;
– ludzie, którzy oczekiwali po zwyciestwie wyborczym z 1997 roku konca polityki korupcjogennej i polityki obsadzania stanowisk „miernymi, birnymi, ale wiernymi”. Koniec takiej polityki za rzadów Krzaklewskiego i Buzka nie nastapil.

Wymienione grupy i ludzie nie mogli glosowac na Krzaklewskiego i dlatego zaglosowali z wscieklosci na Kwasniewskiego, Olechowskiego, badz pozostali w domach. Ci ostatni nie poszli glosowac nie tylko z powodu wscieklosci, jak to dobitnie okresla analityk, ale równiez dlatego, ze nie wiedzieli na kogo oddac glos, by zastopowac komuniste w marszu po wladze. Krzaklewskiego nie chcieli, a glos na innych kandydatów z prawej strony (Lopuszanski, Grabowski, Wilecki, itd.) uwazali za glos rozproszony, wspomagajacy Kwasniewskiego.

Na Kwasniewskiego i Olechowskiego padlo w sumie blisko trzy czwarte glosów polskich wyborców.

Skala poparcia dla kandydata SLD i utajonego kandydata UW oddaje rozmiary spole-cznego sprzeciwu wobec takiej polityki, jaka przez trzy lata uprawiali Krzaklewski, Buzek, Balcerowicz i reszta. Polityki, która oprócz wy-przedazy majatku narodowego, prowadzila do postepujacego zubozenia spoleczenstwa, czemu towarzyszylo ostentacyjne bogactwo garstki uprzywilejowanych.

Poza tym sukces tych panów to efekt dziesieciu lat zmasowanego urabiania spoleczenstwa przez media, lansowania „swoich” ludzi i „jedynie slusznych” hasel. Tak urobiony elektorat wybiera tylko takich ludzi, jakich podaje mu do wyboru establiszment. Intruzi sa niszczeni propagandowo juz na samym wstepie kampanii wyborczej, albo jeszcze wczesniej. Rzad Buzka i AWS doswiadczyla tego na wlasnej skórze.

Balcerowicz i spólka z UW miala swoje media i swoich dziennikarzy. I byli pod ochrona. A AWS nie. Krzaklewski przekonal sie, iz brak mediów to wstep do katastrofy politycznej.

Przez ostatnie trzy lata AWS byla „chlopcem do bicia”, obwinianym w telewizji i radiu za zle efekty reform. Tymczasem zlo tkwilo w Ministerstwie Finansów, gdzie zasiadal Balcerowicz.

Wyniki wyborów wykazaly, ze spoleczenstwo w blisko trzech czwartych jest lewicowe, postkomunistyczne. To spoleczenstwo w dalszym ciagu uwaza, ze wlasnosc panstwowa jest lepsza od prywatnej, ze panstwo powinno zapewnic prace dla wszystkich, darmowe studia, opieke lekarska, darmowe wczasy; ze nie kto inny tylko panstwo powinno byc mecenasem nauki, kultury i sztuki, ze panstwo powinno za-pewnic ludziom godziwa starosc i bezpieczen-stwo osobiste obywateli. Taka jest prawda.

I nie pomoga tutaj epitety niektórych, ze to spoleczenstwo jest glupie. To spoleczenstwo glupie nie jest, to spoleczenstwo ma uksztaltowane umysly. I niewiele wskazuje na to, ze ten stan rzeczy ulegnie w najblizszej przyszlosci jakiejs radykalnej zmianie.

A Kosciól?

Kampania wyborcza, ujeta w liczbach, wskazuje na spadek politycznego wplywu Kosciola na wyborców.

Incydent kaliski spowodowal, co prawda, oburzenie, uznanie w szeregu miast Kwasniewskiego za „persona non grata”, domaganie sie dymisji lub postawienia prezydenta przed Trybunalem stanu, to jednak odebral mu niewielki procent glosów, które, jak statystyki wykazuja, i tak nie zostaly oddane na Krzaklewskiego, a wzmocnily glównie Olechowskiego.

Nie pomogly nawolywania arcybiskupa Józefa Zycinskiego, by katolicy nie glosowali na prezydenta – ateiste i szyderce. Nie pomogly protesty lódzkich biskupów. Wielu katolików po sumie poszlo do urn i zaglosowalo na ateiste, a nie na katolika np. Lopuszanskiego kandydat prawicy, katolik, otrzymal zaledwie 15 procent (nieco ponad trzy miliony) glosów.

Wydaje sie, ze zwykli ludzie, nawet wierzacy, nie chca polityki w Kosciele. Jest nieomal pewne, ze budowanie jakiejkolwiek partii politycznej w oparciu o hierarchie koscielna skazane jest na niepowodzenie. Sa fakty, które mówia, ze hierarchowie dystansuja sie od jakichkolwiek dzialan na rzecz konkretnej partii lub konkretnego polityka. Podkresla sie, ze rola Kosciola jest etyczna ocena dzialan politycznych a nie samo dzialanie.

Ciekawie na temat polskiej lewicy i prawicy, w kontekscie prezydenckich wyborów, wypowiada sie wybitny polski socjolog, historyk mysli politycznej, wykladowca uniwersytetu w Bremie, Zdzislaw Krasnodebski. Oto jego sentecje i stwierdzenia:

„Aby zdobyc glosy, trzeba isc za aktualnymi nastrojami. Aby zanalizowac sytuacje, trzeba sie od tych nastrojów uwolnic. Powiada sie, ze obecny prezydent doskonale prezentuje sie na europejskiej i swiatowej scenie oraz jest na „ty” z wiekszoscia moznych tego swiata. Ale niestety, poufaly styl bycia, poklepywanie po plecach i nawet najlepiej rozwinieta umiejetnosc picia bruderszftów nie czyni nikogo mezem stanu ani nawet „nowoczesnym”, „zachodnim” politykiem; jest tylko skuteczna mutacja stylu „dzialacza organizacji mlodziezowych”.

Pisano równiez, ze wybory sa zwyciestwem lewicy. Ale gdzie jest ta lewica? Jeden z najwiekszych problemów polskiej polityki polega wlasnie na tym, ze jej nie ma. W jakim bowiem sensie SLD jest partia lewicowa?… Czy nie jest tak, ze lewica w Polsce to przede wszystkim byli aparatczycy o ciemnej przeszlosci i spornych zasobach majatkowych? Czy ich program jest lewicowy?

A prawica? Czesc tak zwanych prawicowych kandydatów to w gruncie rzeczy populisci o metnych pogladach, które w wielu punktach moglyby uchodzic za lewicowe.

Te wybory byly wiec porazka i prawicy i lewicy. O czym one bowiem swiadcza? O tym mianowicie, ze Polska jest krajem postkomunistycznym. A dopóki tak jest, dopóki scena polityczna tak bedzie uksztaltowana, jak sie uksztaltowala po 1989 roku, dopóty sprawa przezwyciezenia dziedzictwa komunizmu pozostanie jedna z najistotniejszych, niezaleznie od checi polityków i skwapliwych rad ekspertów.

Najwazniejszym zadaniem na przyszlosc pozostanie wyjscie z postkomunizmu.

Uczynienie Polski rzeczywiscie krajem nowoczesniejszym, „zachodnim”, bardziej spra-wiedliwym i uczciwszym, a przy tym pewnym siebie i swych tradycji …

To on (ten cel) powinien byc nadrzedny, a nie pytanie, kto ile w najblizszej przyszlosci zbierze glosów.

Dobrym empirycznym wskaznikiem zblizenia sie do tego celu bedzie znikniecie ze sceny politycznej postaci takich, jak nasz obecny prezydent. Wtedy rzeczywiscie bedziemy mogli powiedziec, ze Polacy opowiedzieli sie za nowoczesnoscia i przynaleznoscia do Zachodu.

Dodajmy, ze z tej sceny powinny równiez zniknac, co jest oczywiste, SLD i UW – ugrupowania liberalno – karierowiczowskie, wywodzace sie w prostej linii ze stalinizmu. Oczywistym jest, ze ogromna czesc spoleczenstwa gwarantuje tym silom obecnosc i wladze.

Co robic?

By ten uklad dla dobra narodowego zmienic, konieczna jest na prawej stronie sceny sila, która bedzie zdolna najpierw zmienic orientacje dzisiejszego spoleczenstwa, wygrac wybory – przede wszystkim parlamentarne – i przejac niepodzielnie wladze.

Takiej sily nie ma. Patriotycznego obozu ludowo-narodowego, zdolnego do ostatecznego rozprawienia sie z postkomunizmem i realizacji szeroko pojetego interesu narodowego, nie ma. Istnieje natomiast kilkanascie partyjek i ugrupowan, opowiadajacych sie jako prawicowe oraz AWS i PSL. Partykularne interesy tych ugrupowan nie pozwalaja na wzajemne porozumienie sie i stworzenie takiego obozu, czy wrecz ludowo- narodowej partii politycznej.

Slowem, mamy niezwykle mizerne i w dodatku dokumentnie rozbite sily patriotyczno-narodowe, które w chwili obecnej nie maja zadnego wplywu na bieg spraw panstwowych. Przywódcy tych sil, poza jednym przypadkiem, nie zamierzaja dzielic sie z kimkolwiek swoja, Boze pozal sie, wladza. Realizuja lub usiluja realizowac swoje egoistyczne interesy, ignorujac praktycznie interes Polski.

Oczywistym jest, ze jezeli Polska ma byc Polska, jesli dobrze pojety interes narodowy ma byc realizowany, jesli Polska nie ma stac sie pariasem Unii Europejskiej, konieczna jest silna, zjednoczona prawica. I nie jest istotne kto bedzie stal na jej czele. Nadszedl czas, by taka prawice rozpoczac formowac.

Jesli przyjmujemy, ze w Polsce uksztaltowaly sie trzy nurty prawicy – awuesowski, niepodleglosciowy i ludowy, to nadszedl czas, by te nurty polaczyly sie i stanowily jedno.

Niechze wiec, pomimo grzechów, jakie popelnil Krzaklewski, Buzek i jego rzad, pomimo ogromu krzywd, jakie narosly szczególnie po stronie sil patriotycznych, pomimo doznanych od AWS upokorzen politycznych, pomimo zdrady programu AWS po 1997 roku, niechze liderzy tych sil uswiadomia sobie, ze polityka, jak mówi publicysta polski, nie jest zajeciem dla obrazalskich.

Niechze ci liderzy zdecyduja sie, czy chca tworzyc wlasny, hermetyczny obóz, dla którego hasel poparcie spoleczne bedzie sie wachac w granicach dwóch procent, co w praktyce oznacza brak wplywu na bieg spraw panstwowych, czy tez chca dojsc do porozumienia z AWS i PSL oraz wspólnie utworzyc obóz, zdolny zagrozic SLD i UW.

Z drugiej strony AWS musi zdecydowac, czy chce w koncu zaczac dzialac dla Polski, czy tez kontynuowac polityke w interesie UE. Niechze AWS i rzad pojma te prosta prawde, ze Unia Wolnosci, jako ugrupowanie z gruntu lewicowe, o korzeniach stalinowskich, jest wrogiem polskiej prawicy. Niechze w konsekwencji AWS i rzad usunie ze swych szeregów i polityków i czlonków rzadu, jawnie optujacych lub po-wiazanych z Unia Wolnosci. Taka przeciez mozliwosc istnieje.

Niechze wiec Krzaklewski, Lopuszanski (Porozumienie Polskie), Grabowski (Polska Racja Stanu), Slomka (KPN-Ojczyzna), Kalinowski (PSL), Lepper (Samoobrona), Wilecki (Stronnictwo Narodowe), Olszewski (ROP) i pozostali usiada do stolu i powiedza: dosc postkomunizmu, dosc skarajnego liberalizmu, dosc Brukseli, dosc korupcji, dosc wyprzedazy majatku narodowego, dosc polityki zagrazajacej suwerennosci panstwa, dosc zubozania spoleczenstwa. Nie pozwalajmy by Polska rzadzila nadal postkomuna! Budujmy Polske dla siebie. Budujmy nasz wspólny polski dom!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii historia, historia polski, imigracja, Polacy w USA, Poland, polityka, polonia, polonia w usa, Polska, społeczeństwo i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s